Zwycięstwo było blisko

O tydzień przesunęło się zakończenie rundy jesiennej rocznika 2013.
 
Mocne opady śniegu w niedzielę 23 listopada sparaliżowały rozgrywki na Śląsku. Drużyna Łukasza Stawowego musiała poczekać do kolejnej niedzieli na wyjazdowy mecz ze Slavią kończący zmagania w tym roku.
 
Druga część rundy jesiennej była dla naszego zespołu bardzo udana (12 punktów w 5 meczach), nie licząc meczu z SMS-em II, który został wzmocniony zawodnikami z II ligi, aby przypilnować 1. miejsca w VI lidze. Halembianie chcieli zrewanżować się Slavii za porażkę z września 0-4 i byli naprawdę blisko.
 
Pierwsza połowa należała do Grunwaldu. Już od pierwszej minuty „Zieloni” mogli prowadzić, gdyby Brayan Szyma doszedł do idealnego prostopadłego podania, lecz uprzedził go bramkarz gospodarzy. W 7. minucie okazję wykorzystał Maksymilian Kot, który ze stoickim spokojem wykorzystał błąd obrony przeciwnika i w sytuacji sam na sam trafił do bramki na 1-0. Na przerwę nasz zespół schodził prowadząc jedną bramką.
 
Cios za cios – tak można opisać drugą połowę. W 48. minucie Grunwald doszedł do kolejnej wyśmienitej okazji. Fabian Wilk dobrze odnalazł się i uderzył zza pola karnego. Bramkarz z dużymi problemami sparował piłkę do boku prosto pod nogi Krzysztofa Kruka, który wpakował piłkę do bramki dając nam prowadzenie 2-0. Ostatnie 10 minut gry to horror na emocjach kibiców, rodziców i przede wszystkim trenera. Trudno wytłumaczyć to, co się wydarzyło. Może rozluźnienie, może kolejne zmiany. W 70. minucie Slavia po akcji oskrzydlającej zdobyła bramkę kontaktową. Nie minęło wiele, a piękny kontratak wykonali Krzysztof Kruk i Szymon Sroka, który odpalił swoją bombę na bramkę. Piłka odbiła się od poprzeczki, linii bramkowej i znów porzeczki. Tylko var mógłby rozstrzygnąć czy piłka przekroczyła linię bramkową czy też nie. „Zieloni” byli przekonani, że futbolówka była za linią. Niestety sędzia nie zauważył tego i gra toczyła się dalej. Kilka akcji znów należało do Slavii i w 78. minucie niestety wpadł gol na 2-2. Przed ostatnim gwizdkiem gospodarze znów doszli do groźnej sytuacji pod bramką, ale koncentracja naszych obrońców zapobiegła utracie bramki i ostatecznie doprowadziła do utrzymania wyniku 2-2.
 
Remis dał Grunwaldowi 4. miejsce, a Slavia zakończyła jesień na 2. pozycji.
 
Podsumowując – bardzo dobry mecz, może i jeden z najlepszych naszych zawodników. Z taką postawą i grą może halembianie powalczą o awans w przyszłym roku?
 
Dziękujemy Rodzicom i kibicom za wzorowy i gorący doping.
 
Skład Grunwaldu:
Bartosz Kalinowski – Fabian Wilk, Krzysztof Kruk, Nikodem, Jasiczek, Szymon Sroka (kpt), Bartosz Uryć, Szymon Kloj, Filip Jasiński, Tomasz Mączewski
oraz Maksymilian Kot, Gabriel Szczyrba, Brayan Szyma, Filip, Klepek, Adam Szczepankowski, Maksymilian Kobier
Trener: Łukasz Stawowy
 

Archiwum